czwartek, 29 sierpnia 2013

brak biletów

#takasytuacja zaistniała w Budzie, że biletów dziś brak
cierpliwości już też
oczywiście kartka z informacją wisi na szybie, centralnie przed oczami klientów


Pani ok. 45 lat
-Dzień dobry, a to w ogóle nie ma tych biletów?
-No nie.
-A 20-minutowe są?


Pan ok. 30 lat
-Bilet 20minutowy.
(kładzie pieniądze na ladzie)
Ja pokazuję już tylko kartkę z dużym napisem BRAK BILETÓW
-Ale co pani kurwa taka niemiła?! 


Dziewczyna ok. 16 lat
-Dzień dobry poproszę bilet ulgowy jednorazowy.
-Nie ma żadnych biletów.
-Okey, może być 40minutowy.
-Ale nie ma ŻADNEGO.
-Jak nie ma ulgowych to zwykły, jakikolwiek.
-Nie ma zwykłych, ulgowych, czasowych i w ogóle ŻADNYCH.
-Aaaaa, to nie wiedziałam, czyli u pani nie kupię?


#ożeszkurwajapierdole
Drodzy czytelnicy, będziecie mi niedługo wysyłać paczki to psychiatryka
....ewentualnie więzienia.


piątek, 23 sierpnia 2013

pani sklepowa

Pan, ok. 50 lat.


-Dzień dobry, poproszę zapalniczkę.
-Proszę, 1.70zł.
(pan rzuca banknot 100zł)
-Ale prosiłabym o drobniejsze pieniążki.
-Nie.
-To ja nie mam wydać niestety.
-Bo co?
-Bo proszę pana nie rozmieniam pieniędzy.
-Ale gówno mnie to interesuje, pani tu siedzi i ma pani mieć.
-NIE.
-Ale jest pani chujową sklepową! 

Ok, ale to nie ma sensu prze pana. Pracuję w kiosku, to powinnam być chu**** kioskarką. 
Mimo wszystko lepiej sklepowa niż jakbym miała być sklepem.
Poza tym, pamiętajcie i Wy. Jeśli zdarzy się, że na serio potrzebujecie rozmienić pieniądze to idźcie grzecznie zapytajcie, czy jest taka możliwość. Jak mam to rozmieniam, ale JAK MAM. Jeśli pani w sklepie nie ma, to zrozumcie to do cholery jasnej, że Wam nie urodzi. 


sobota, 10 sierpnia 2013

reklamówka

Pani ok. 40 lat


-Dzień dobry, ma pani małe reklamówki?
-Niestety nie mam żadnych.
-A duże?
-No...nie. Nie ma żadnych.
-Ale to tak w ogóle?
-No w ogóle.
-To poproszę tą większą.
-Proszę pani, wyraźnie mówię: nie ma żadnych, ani małych ani dużych.
-A to nie może pani tak od początku?
(i pani do kolegi stojącego obok)
-Ech..zobacz jaka nieuprzejma szmata.



I gdybym miała w Budzie reklamówki, to za taki tekst założyłabym ją tej pani na głowę i mocno zawiązała. Bardzo mocno i bardzo szczelnie, żeby więcej żadne takie słowo nie wyszło jej z ust tylko obijało się o i tak pusty łeb. 
http://wyjasnijzdjecie.pl/46,Nowa_reklamowka_wyborcza_PiS.html

czwartek, 8 sierpnia 2013

szybka akcja

Pani ok. 25 lat.
BLONDYNKA.


-Dzień dobry, czy ta chłodziarka chłodzi?
-Nie, mrozi. 
<kpiący wzrok i opadające ręce>
-A nie, to dziękuję. 
(pani odeszła)



sobota, 27 lipca 2013

gościnne występy

Gościnne występy na Budzie? Czemu nie! :)
Okazało się, że nie tylko u mnie jest śmiesznie.
Wszystko miało miejsce w Miłkowie, w Budzie trochę innej niż moja, gdyż tamta to salonik prasowy. Wiecie, normalnie się wchodzi i takie tam, nie można potrzaskać okienkiem. Ok, do mnie raz pan też chciał wejść...przez okienko, ale mu się nie udało. Za niski był ;)


Pani ok. 40 lat.

-Jest "Tina" z filmem o Grecji? 
-Nie ma.
-Ale w telewizji reklamowali, że będzie.
-Może tego akurat nie dostałam.
(Pani odchodzi i szuka gazety na półkach. Po chwili rzuca ją na ladę....)
-No jak nie ma jak jest? Proszę, to Tina z filmem "Faraon".
-Ale to nie jest film o Grecji, to polski film o starożytnym Egipcie.
-No! A gdzie leży Egipt, no?!


http://www.pzs1.com.pl/prym/index.php?option=com_content&view=article&id=4&Itemid=112


Także tego...że też tych sprzedawców nie uczą geografii wcześniej to ja nie wiem :) 
Serdecznie pozdrawiam panią Aleksandrę i dziękuję za podesłanie mi historyjki.

wtorek, 9 lipca 2013

wstrząśniete nie mieszane

Dwóch mężczyzn ok. 25 lat.

Jeden kupuje, drugi stoi obok niego. 
-Dzień dobry poproszę wodę.
-Dzień dobry. Jaką wodę?
-Yyyyy...no wodę.
(drugi komentuje cicho do kolegi)
-Jak to jaką? No morką kurwa..co za idiotka.
(postanawiam nie komentować, mówię tylko dosadnie..)
-NIEGAZOWANĄ CZY GAZOWANĄ?
-Aaaaaaaaa... niegazowaną.
(podaje a drugi pan pan do kolegi)
-Zrób jej psikusa, powiedz, że źle usłyszała i powiedz, że chcesz wymienić na gazowaną.
(oczywiście pan to robi...ja posłusznie wymieniam, przy okazji woda NIECHCĄCY upada mi z lodówki na ziemię - podaję)
-2.09zł poproszę.
(pan płaci, po czym drugi komentuje, że drogo ja wydaję resztę)
-Dziękuję, do widzenia.
(na co drugi pan odchodząc od kiosku z wodą)
-Ja nie mówię do widzenia, bo woda była za droga.

Kiedy kończył mówić, otworzył wodę. Woda chwile wcześniej mi upadła, zatem po otwarciu upadła na pana, który skwitował to krzykiem "Oooo kurwa! A to szmata..."
Tylko ostatecznie nie wiem, czy woda czy jednak ja....

Zaczynasz z panią w kiosku? NIE RADZĘ.

http://poradnik-zdowie.blog.onet.pl/
 
 

poniedziałek, 1 lipca 2013

uśmiechnięte cycki

Pan, ok. 25 lat.

-Dzień dobry. O! Jaka pani dziś pięknie uśmiechnięta! 
-Ok, ale dlaczego patrzy mi pan w dekolt a nie na usta skoro się uśmiecham?
-Ooo, przepraszam, bo ładny.

Po czym Pan kupił plastry i poszedł ;) 
Można? Można.
Od dziś uśmiecham się wyłącznie dekoltem.
Seeeeeeeeeeeeerioooo?

http://www.kitschagogo.com/cst7087-the-boobs-are-real-but-the-smile-is-fake-single-coaster.html