sobota, 27 lipca 2013

gościnne występy

Gościnne występy na Budzie? Czemu nie! :)
Okazało się, że nie tylko u mnie jest śmiesznie.
Wszystko miało miejsce w Miłkowie, w Budzie trochę innej niż moja, gdyż tamta to salonik prasowy. Wiecie, normalnie się wchodzi i takie tam, nie można potrzaskać okienkiem. Ok, do mnie raz pan też chciał wejść...przez okienko, ale mu się nie udało. Za niski był ;)


Pani ok. 40 lat.

-Jest "Tina" z filmem o Grecji? 
-Nie ma.
-Ale w telewizji reklamowali, że będzie.
-Może tego akurat nie dostałam.
(Pani odchodzi i szuka gazety na półkach. Po chwili rzuca ją na ladę....)
-No jak nie ma jak jest? Proszę, to Tina z filmem "Faraon".
-Ale to nie jest film o Grecji, to polski film o starożytnym Egipcie.
-No! A gdzie leży Egipt, no?!


http://www.pzs1.com.pl/prym/index.php?option=com_content&view=article&id=4&Itemid=112


Także tego...że też tych sprzedawców nie uczą geografii wcześniej to ja nie wiem :) 
Serdecznie pozdrawiam panią Aleksandrę i dziękuję za podesłanie mi historyjki.

wtorek, 9 lipca 2013

wstrząśniete nie mieszane

Dwóch mężczyzn ok. 25 lat.

Jeden kupuje, drugi stoi obok niego. 
-Dzień dobry poproszę wodę.
-Dzień dobry. Jaką wodę?
-Yyyyy...no wodę.
(drugi komentuje cicho do kolegi)
-Jak to jaką? No morką kurwa..co za idiotka.
(postanawiam nie komentować, mówię tylko dosadnie..)
-NIEGAZOWANĄ CZY GAZOWANĄ?
-Aaaaaaaaa... niegazowaną.
(podaje a drugi pan pan do kolegi)
-Zrób jej psikusa, powiedz, że źle usłyszała i powiedz, że chcesz wymienić na gazowaną.
(oczywiście pan to robi...ja posłusznie wymieniam, przy okazji woda NIECHCĄCY upada mi z lodówki na ziemię - podaję)
-2.09zł poproszę.
(pan płaci, po czym drugi komentuje, że drogo ja wydaję resztę)
-Dziękuję, do widzenia.
(na co drugi pan odchodząc od kiosku z wodą)
-Ja nie mówię do widzenia, bo woda była za droga.

Kiedy kończył mówić, otworzył wodę. Woda chwile wcześniej mi upadła, zatem po otwarciu upadła na pana, który skwitował to krzykiem "Oooo kurwa! A to szmata..."
Tylko ostatecznie nie wiem, czy woda czy jednak ja....

Zaczynasz z panią w kiosku? NIE RADZĘ.

http://poradnik-zdowie.blog.onet.pl/
 
 

poniedziałek, 1 lipca 2013

uśmiechnięte cycki

Pan, ok. 25 lat.

-Dzień dobry. O! Jaka pani dziś pięknie uśmiechnięta! 
-Ok, ale dlaczego patrzy mi pan w dekolt a nie na usta skoro się uśmiecham?
-Ooo, przepraszam, bo ładny.

Po czym Pan kupił plastry i poszedł ;) 
Można? Można.
Od dziś uśmiecham się wyłącznie dekoltem.
Seeeeeeeeeeeeerioooo?

http://www.kitschagogo.com/cst7087-the-boobs-are-real-but-the-smile-is-fake-single-coaster.html

środa, 26 czerwca 2013

stara, piękna panna

Pan ok. 30lat.


 Pan podchodzi do okienka, otwieram i słyszę....

-Ale pani piękna!
-A, no dziękuje.
-By się pani na mnie spojrzała i uśmiechnęła.
-Ech, proszę pana, proszę sobie darować.
 
-Szmato, zostaniesz stara panną zobaczysz ty kurwo!


Niestety pan nie zrobił zakupów, co zazwyczaj ma miejsce w kiosku. Przyszedł tylko porozmawiać.
Szkoda, że musiał się na kimś wyżyć, ale no tak..ja jestem młoda (i piękna!) a on...no nie oszukujmy się. To chyba on jest starą panną, i celowo używam słowa panna do określenia go... :)

A jak ja zostanę starą panną, to będę najszczęśliwsza na świecie, kupię sobie modnego psa i będę nadal dokuczać ludziom!

http://www.papilot.pl/ciekawostki/17351/5/Na-ile-zostaniesz-stara-panna/5.html




A, no i ja bym chciała pozdrowić swojego chyba najwierniejszego fana, który wymęczył nowy wpis :D

Cześć Maciek :*

wtorek, 18 czerwca 2013

to, albo nie to, ewentualnie tamto, ale może być to

Pan ok. 60 lat

-Dzień dobry, są dzienniki?
-Tak, są.
-No to są czy już były?
-Proszę pana, były i są.
-A, no to są?
-TAK.
-Dobrze, to jak są, poproszę Fakt lub Super Express.
-Mam obydwie, którą podać?
-A jaki tam się pani weźmie.
(podaję Super Express)
-A to nie... a jest Fakt?
-Przecież mówiłam, że tak...
-To tego nie chcę, wezmę Fakt.
(podaję)
-Ale proszę pani! To jest droższe...to chcę ten poprzedni...


   
http://tygodnik.onet.pl/37,0,65913,prawda_iufo-prawda,artykul.html   
Za łagodne i za drogie...

czwartek, 13 czerwca 2013

doktor rachunkowości biletowej x2

Dziś z racji tego, że mam dobry humor historyjki będą dwie. 
Jedna świeżutka i cieplutka niczym bułki z piekarni, bo z dziś - druga, sprzed ok. tygodnia. 
 Nie poparzcie się czytając! 


Pan - lat pisać nie muszę, 
bo przecież każdy człowiek wie ile dokrór(tu pozdrawiam Magdę i Sylwię) ma lat.

-Dzień dobry, poproszę bilet doktorancki. 
-Eeee...że niby jaki?
-No doktorancki.
-A to są jakieś nowe bilety? Nic o tym nie wiem.
-Proszę pani, wcześniej kupowałem studencki, ale teraz robię doktorat to chce bilet doktorancki, ulgowy.
-Okej, ale ulga dla każdego jest taka sama, jest bilet normalny i po prostu ulogowy.
-No niby tak, ale doktorancki brzmi ładniej.


W takich momentach chyba sama sobie powinnam robić zdjęcia, serio.
Całą sobą walczyłam aby fala uderzeniowa mojego śmiechu nie wydostała się z moich płuc i nie zdmuchnęła doktora z powierzchni ziemi. 

https://www.facebook.com/JesteKoteJakRowniezDoktorante?ref=stream&hc_location=stream
Mój klient dziś naukowo kupił bilet ;)


Pani, ok. 23 lat.

-Dzień dobry, poproszę bilet studencki dobowy. A właściwie to poproszę dwa takie.
-Proszę, 15zł.
-A ile kosztuje jeden?
-Połowę z 15....
-(do koleżanki) Ej, to daj mi 8.50zł za swój bilet.
-Ale połowa z 15zł to nie 8.50 proszę pani...
- (z wyraźnym oburzeniem) Chyba umiem liczyć!
-A jednak chyba nie....
-Proszę pani, ja studiuje rachunkowość, nie musi mi pani mówić.

Zatem ja nie powiedziałam już nic.
Pokazałam tylko pani paragon.
Mina - bezcenna.

http://studentpotrafi.pl/13829

poniedziałek, 10 czerwca 2013

zapalniczkowe love

Pan, lat ok. 25.

-Zapalniczkę chcę!
(nic nie mówiąc podaję pierwszą lepszą - pomarańczową)
-A jakieś inne kolory są?
-Tak.
 (podaje znowu pierwszą, która wpadnie mi w ręce - żółtą)
-Czy kurwa nie ma innych, nie pedalskich kolorów?! Ja jebie...
-Yyyy...jest. Zielony. Kolor nadziei. 
-Pierdol się, ty i twoja nadzieja.

Żałuję, że nie powiedziałam wtedy tego co pomyślałam. 
Zielony - kolor nadziei, że idioci zmądrzeją. 



http://tampogadzet.16.chosting.pl/Transparentna-zapalniczka-elektryczna-GM-91166-10-pomaranczowy-p15830.html


Ps. Z tego miejsca pragnę pozdrowić Macieja. Obiecałam, że to zrobię i voila :D A jeśli w końcu nie nagrasz swojej reakcji po przeczytaniu notki to się obrażę ;)